czwartek, 29 października 2009

Hańba!

Koniodelfin po długiej nieobecności wraca do gry! Niebezpieczne zadanie jakie Koniodelfin zlecił sam sobie, równie niebezpieczne jak uwiedzenie posłanki Sawickiej, a może nawet bardziej, spowodowało długą absencję. Koniodelfin jednak nie próżnował! W przebraniu konia udało dostać się nam do wrocławskiego ratusza, gdzie, dzięki kamuflażowi niezauważeni przez nikogo, penetrowaliśmy wielką salę ratuszową oraz uczestniczyliśmy w obradach, przypadkiem 3 razy głosują Za, raz Przeciw, i dwa razy Wstrzymaliśmy się od głosu. Wmontowanym w kanapkę aparatem robiliśmy zdjęcia jednak wyszły nieostro. Jedno ze zdjęć ocalało i może być przydatne - pokazuje panel do głosowania, jaki każdy z radnych ma wbudowany w blat przed swoim krzesłem. Proszę ocenić samemu jaki ładny blat.




El Cavallo


wtorek, 18 sierpnia 2009

There is no reason to worry.

Uff...
H.Kamp

piątek, 14 sierpnia 2009

Zapałki Koniodelfin

Częstochowska Fabryka Zapałek wydała właśnie specjalną, limitowaną serię (zaledwie 1000 sztuk) zapałek w niepowtarzalnym pudełku, na którym dumnie spoczywa koniodelfin. Opakowanie nawiązuje do słynnej serii Black Cat. Człowiek, który wykonał dla nas projekt (podrzędny artysta-plastyk, który nic innego nie potrafi robić prócz opakowań do zapałek i rzeźb – również z zapałek) kolorystyką chciał wyrazić naturę koniodelfina. Trzeba przyznać że mu się udało. Zapałki będą do nabycia w jakimś kiosku za 50 gr. 


poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Komiksy


poniedziałek, 20 lipca 2009

Głupie Rysunki c.d.

Nie trzeba komentować poziomu dowcipu, dopiero uczę się rysować...
Dobrze, że ostatnio wychodząc wieczorem z domu wziąłem ze sobą aparat:

H.Kamp

środa, 15 lipca 2009

Ewolucja


Il Cavalo

czwartek, 9 lipca 2009

Komiksy cz.2 KOMIKSY ABSTRAKCYJNE

Koniodelfin prezentuje jedyne w znanym mu świecie komiksy abstrakcyjne. Interpretacja dowolna.




H.Kamp

środa, 24 czerwca 2009

PPS IV: Rekinobanan!

Koniodelfin, ze swoim zamiłowaniem do niezwykłych połączeń, prezentuje budzącego grozę... Rekinobanana! Znany też pod nazwą "Bananorekin" (łac. banan + rekin), zaatakował w pociągu do Oxfordu... bo jeśli nie on, to co!?







H.Kamp

poniedziałek, 22 czerwca 2009

PPS III: Wyprawa do Łodzi.

W projekcie partycypacji społecznej uczestniczyli (społecznie i spontanicznie) agenci Hawasan i Lisov, zwani dalej Hawrolisami. Nie wiedzieć czemu zabrali oni przedstawiciela Koniodelfina - H.Kampa na wycieczkę do kwitnąco pięknego, wciąż rozwijającego się miasta Łodzi...
Już w samochodzie zaczęły się dziać dziwne rzeczy, gdy gotowy do ataku pojawił się Ninja:
Ninja wyskoczył drugi raz na ul. Piotrkowskiej...
... aby poznać pochowane pod deptakiem sławne osobistości...
... i spacerujące, trochę mniej (na razie) sławne...
... i następne... W dość nietypowy sposób...
... i coraz bardziej...
... i jeszcze bardziej...
... i bardziej nietypowy, stwiedził doświadczalnie istnienie siły grawitacji!
Ale! Okazało się, że ninja nie był sam. Na Piotrkowskiej zjawiła się Pani z zakupami!
Pani z zakupami, jak to typowa pani z zakupami bardzo chciała pojechać do Manufaktury...
... na zakupy... (nomen omen, hm?) i pozwiedzać zewnętrze i wnętrze.Była w markowych sklepach...
... przymierzała biustonosze...
... poznawała prawdziwych przystojniaków...
... oraz inne, trochę dziwne panie w łazience.
Tymczasem Ninja, jak szalony jeździł schodami ruchomymi w tę i z powrotem...
... zwisał głową w dół wśród tropikalnej zieleni.
Robił też to, co Ninja i chłopcy lubią najbardziej, straszył dziewczyny!
Na koniec, żeby trochę ochłonąć wszyscy razem poszli do Muzeum Sztuki Współczesnej.Ogólnie było kolorowo!
Wniosek: malowanyświat,wycinanyświat,kolorowyżeażmiło,możeśmiesznyjestimatrochęwad,alesamgowymyśliłem,
ktozazdrościmitemuradędaminaterazinapotem,wycinanyświatmożezrobićsam,jeślitylkomaochotę!

H.Kamp

środa, 17 czerwca 2009

Do Koniodelfina piszą…

Wraz z rosnącą popularnością Koniodelfina ilość otrzymywanych przez nas listów rośnie w zatrważającym tempie. Niektórzy z autorów pragną poprzez nasz portal przekazać ważną wiadomość innym, jak 9 letnia Jola. Poniżej prezentujemy ten wzruszający e-mail. 


IlCavallo